[center]

Jednak, do rzeczy. Za pierwszym razem, SEAT prezentując najmocniejszego Leona, opublikował zdjęcia, na których każdy mógł podziwiać go w charakterystycznym kolorze - kiwi. Pierwszy raz, gdy przyszło mi się zmierzyć z tą barwą, nie miałem złudzeń, że projektantów, a może bardziej marketingowców, albo jednych i drugich, wyraźnie poniosło. Bezapelacyjnie, ten kolor jest dyskusyjny. Nie, to nie tak! Powiem wprost, jest: okrutny, straszny, tandetny, kiczowaty. Mógłbym wymieniać jeszcze dłużej. Jest jak potwornie gruba warstwa lukru, na pysznej drożdżówce, którą z chęcią chciałbyś zjeść na śniadanie, ale na jej widok robi Ci się mdło i w konsekwencji decydujesz się na coś zupełnie innego. Niby nic takiego, liczy się przede wszystkim smak emocji wynikający z jazdy. Tak czy inaczej, nie chciałbym aby mnie wytykano na ulicy z powodu koloru mojego samochodu, które bezsprzecznie kojarzy się z fanem motoryzacji do obłędu lubującego się w kreszowych dresach.
[center]



Kolejny krok promocji Leona Cupry R jest już dużo lepszy. Teraz SEAT pokazał go w charakterystycznym kolorze - żółtym, który również może być dla niektórych... Niesmaczny. Pomimo tego faktu, jest zdecydowanie atrakcyjnieszy, a nawet ładniejszy. Oprócz flagowego koloru dla Cupry, dodatkowo doszły nowe elementy, jak podwójny wydech umieszczony na środku z polakierowanym dyfuzorem ze zmienionym kształtem, łudząco podobny do tego w VW Golfie VI GTI R - całkiem możliwe, że to ten sam element. Natomiast w środku możemy podziwiać lakierowane obudowy przednich foteli, które nieodparcie kojarzą mi się postacią Dartha Vadera, co akurat w tym przypadku nie jest raczej niczym negatywnym, pomimo że postać przeważnie taką była. Niezaprzeczalnie, jednym nowy Leon będzie się podobał, innym nie, bo jak mówią "autobus" jest brzydki i już - rzecz gustu. Dla mnie bułka z lukrem odpada, ale zawsze można zmienić piekarnię i kupić tą z kruszonką - Cuprę R pomalowaną na żółto, zwaną również jajecznicą, lub też modną cukierkową biel. Dla klasyków zawsze pozostaje czerń, o której Henry Ford mówił: "Any customer can have a car painted any color that he wants, so long as it is black" (Każdy klient może mieć samochód pomalowany na kolor jaki chce, byle byłby to czarny).
Więcej zdjęć na moto.pl
Autor: Amilo © 2010 LCT
Źródło zdjęć: moto.pl