Spektakularny marketing spektakularnego Leona

Spektakularny marketing spektakularnego Leona? Tak można to dosłownie ująć. Na rynku hot-hatchów pojawia się, co raz więcej nowych i usportowionych modeli z segmentu C. Wśród nich pojawili się, m.in. Renault Megane RS, Mazda 3 MPS, czy Ford Focus RS. Niedawno do produkcji weszła wzbogacona odmiana SEAT-a Leona Cupra R - najnowsze i jak dotąd najmocniejsze dziecko z Martorell. Jednostka napędową jest 2-litrowy silnik TSI z bezpośrednim wtryskiem, generujący moc 265 KM. Dzięki zastosowaniu nowym wysokociśnieniowym pompowtryskiwaczom Leon uzyskuje lepsze osiągi, w tym mniejsze spalanie jak i mniejszą emisję spalin. Leon Cupra R został również wyposażony w elektroniczną automatyczną blokadę mechanizmu różnicowego o nazwie "XDS". Dzięki takiemu rozwiązaniu, to nieposkromione stado dzikich koni, jesteśmy w stanie lepiej okiełznać.
[center]
[/center]
Zastanawia mnie jednak niezaprzeczalny fakt. Dlaczego, ktoś odpowiedzialny za marketing Leona Cupry R, który dla wielu z nas pozostanie nadal brutalną maszyną za rozsądne pieniądze, z bezkompromisowymi i dającymi wiele radości osiągami, zdecydował się w bezlitosny sposób oszpecić go tak paskudnym kolorem? Najwyraźniej hiszpańskich stylistów i ich kolegów z działu marketingu poniosła wyobraźnia, lub nieudolnie zapragnęli dorównać charakterowi Focusa RS w jego zielonej odmianie, albo też nawiązać barwą do klimatu prototypu VW Scirocco pod nazwą "Iroc". Nikt nigdy się tego prawdopodobnie nie dowie. Rzecz, w tym że konkurencja uzyskała lepsze zestawienie kolorystyczne, wciąż wulgarne i krzykliwe, można by powiedzieć dwuznaczne, ale mimo wszystko lepsze i ładniejsze. Choć wątpię, aby ktoś o zdrowym rozsądku, zdecydowałby się na takie rozwiązanie, kupując auto w tej barwie. Z pewnością Cuprze R w kolorze kiwi nie jest najlepiej i nie wyszło to "jej" na dobre. To tak jakby kobiecie, która swoim pięknem kruszy wszystko dookoła, wzbudzając zachwyt, założyć coś na wzór białych kozaczków i udekorować kusą, zielonkawą spódniczką z lateksu. Z pewnością będzie widowiskowo, zwróci na siebie uwagę, ale nie pozostawi też wątpliwości, że to bezwzględny obiekt kiczu. Pomimo tego, zachęcam do ciekawego serwisu poświęconemu tej odmianie Leona, bo z pewnością warto!
SEAT Leon CUPRA R - kliknij tutaj!
[center]
[/center]
Autor: Amilo
[center]

Zastanawia mnie jednak niezaprzeczalny fakt. Dlaczego, ktoś odpowiedzialny za marketing Leona Cupry R, który dla wielu z nas pozostanie nadal brutalną maszyną za rozsądne pieniądze, z bezkompromisowymi i dającymi wiele radości osiągami, zdecydował się w bezlitosny sposób oszpecić go tak paskudnym kolorem? Najwyraźniej hiszpańskich stylistów i ich kolegów z działu marketingu poniosła wyobraźnia, lub nieudolnie zapragnęli dorównać charakterowi Focusa RS w jego zielonej odmianie, albo też nawiązać barwą do klimatu prototypu VW Scirocco pod nazwą "Iroc". Nikt nigdy się tego prawdopodobnie nie dowie. Rzecz, w tym że konkurencja uzyskała lepsze zestawienie kolorystyczne, wciąż wulgarne i krzykliwe, można by powiedzieć dwuznaczne, ale mimo wszystko lepsze i ładniejsze. Choć wątpię, aby ktoś o zdrowym rozsądku, zdecydowałby się na takie rozwiązanie, kupując auto w tej barwie. Z pewnością Cuprze R w kolorze kiwi nie jest najlepiej i nie wyszło to "jej" na dobre. To tak jakby kobiecie, która swoim pięknem kruszy wszystko dookoła, wzbudzając zachwyt, założyć coś na wzór białych kozaczków i udekorować kusą, zielonkawą spódniczką z lateksu. Z pewnością będzie widowiskowo, zwróci na siebie uwagę, ale nie pozostawi też wątpliwości, że to bezwzględny obiekt kiczu. Pomimo tego, zachęcam do ciekawego serwisu poświęconemu tej odmianie Leona, bo z pewnością warto!
SEAT Leon CUPRA R - kliknij tutaj!
[center]

Autor: Amilo