Witam:D
Mam pewien problem a nie znalazlem podobnego w wyszukiwarce z ktorej obowiazkowo skorzystalem. Niedawno wymienialem katalizator ze tak powiem u "Pana Tadka" niby polecany przez wszystkich itd gosciu zajmuje sie ukladami wydechowymi od 10 lat bla bla bla wiadomo... Moj problem polega na tym iz po wycieciu katalizator i wspawaniu strumienicy luskowej( ktorej niestety fanem nie jestem bo naczytalem sie o nich duzo ale nie moglem niestety zamontowac nowego katalizatora bo nie bylo mnie stac) samochdu chodzi zupelnie inaczej... jest glosny, kopci, tak jakby moc oslabla a co najgorsze MAJSTER raczej zle wspawal ta strumienice bo przy przylozeniu reki w miejsce spawow czuc dosc mocno spaliny wiec jest on nieszczelny... Czym moze mi to grozic bo raczej nie chce zajechac silnika itd a ta strumienice napewno wymienic.. Czy moze lepsze bedzie wspawanie kata bez siatki w srodku? Prosze o pomoc:)