Za tydzień jade na pierwszy przegląd gwarancyjny po 15kkm, a dzis wybierałem sie w krótka trasę i zechciałem sprawdzić poziom oleju. Macha w gore..... i widze cos takiego:

bliżej:

Poziom w normie pod gorna granica, tyle co ostatnio, jak sprawdzalem kilka tysi wczesniej. Korek nigdy nie odkrecany bo nie bylo potrzeby, z reszta widac ze suchy, za to widze ze spocil sie przy srubie gornej z prawej, tam widac najmocniej nawet zalegajacy olej.
Martwic sie na zapas?

TTTM?
Pozdrawiam.