Pozwolę sobie odświeżyć ten temat.
Generalnie autko odebrałem na początku marca. Samochód do tej pory przejechał 5k km. Ubytku oleju brak. Po tym okresie olej wymieniony na Millers XF 5W30 (ten z wyższą normą - VAG 504/507). Wchodzi 5,2L, gdyby ktoś szukał. Zużycie będę monitorował, na razie nic nie bierze. Natomiast i tak olej będzie wymieniany przeze mnie co jakieś 12-15kk max (przy mojej jeździe to będzie gdzieś ~1,5 roku).
Co do auta to muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony - 1.8TSI w połączeniu z DSG naprawdę robi kapitalne wrażenie podczas jazdy. Jak w każdej turbo benzynie z przednią ośką, występują poważne problemy z trakcją przy mocniejszym wdepnięciu

Chipowanie tego auta nie za bardzo ma sens, tym bardziej że prowadzi niechybnie do utraty gwarancji (zastanawiałem się nad tym, ale "niewykrywalny chip" można porównać z jednorożcem...).
Wątpliwości budzi jedynie trwałość tej konstrukcji - nasuwa się pytanie "co będzie po 100k km?". Ale to raczej nie będzie już moje zmartwienie.
Wiem jedno - Seat Leon to wyjątek pośród aut. Osiągi, wygląd, w miarę atrakcyjna cena (porównując do konkurencji), wykończenie w środku (plastiki dramat, ale ja mam praktycznie wszystko w skórze/alcantarze i to zdecydowanie polecam), bagażnik wielki jak w A6 Avant... ahh no i regulowane zawieszenie rządzi - na Comfort pływa po dziurawym mieście prawie jak francuzy, na Sport aż zęby trzeszczą - nie spodziewałem się takiego skoku regulacji. Po prostu wersja ST to auto stworzone dla tatusiów lubiących sobie szybciej pojechać
Następny cel - Cupra ST 4Drive.