Ostatnimi dniami zauważyłem na prawym reflektorze powiększające się plamy od wewnętrznej strony.
Oczywiście jako że mam auto na gwarancji, zadzwoniłem do ASO i przesłałem im zdjęcia. I (tutaj proszę o werble) odpowiedzieli:
Dziękuje za zdjęcia przesłane. Poniżej przekazuje odpowiedz na zgłoszenie związane z kloszami reflektorów.
" Reflektor ma budowę „otwartą”. Powietrze z zewnątrz przechodzi przez podzespół. Taki rodzaj budowy jest potrzebny do wyrównania ciśnienia. Dlatego też do reflektora przez filtr powietrza mogą się przedostać drobiny kurzu.
Przedstawiony na ilustracji charakterystyczny kształt drzewka lub figury piorunowej (fachowy termin to „figura Lichtenberga”), który jest powodem reklamacji, powstaje w wyniku czyszczenia wykonanego z tworzywa sztucznego klosza reflektora suchą szmatką.
Podczas czyszczenia suchą szmatką na powierzchni klosza powstają ładunki elektrostatyczne. Ładunki te przyciągają znajdujące się we wnętrzu reflektora mikrocząsteczki brudu, przez co na wykonanym z tworzywa sztucznego kloszu od wewnątrz powstaje charakterystyczny osad w kształcie drzewka. Bardzo suche powietrze dodatkowo wzmacnia ten efekt.
Zjawiska tego można uniknąć tylko poprzez prawidłowe czyszczenie reflektora zgodnie z instrukcją obsługi samochodu."
Nie wiem co oni palą ale musi być dobre. reflektor jest zaplombowany więc nijak nie ma jak się do niego dostać. Klosz klejony więc tu też brak opcji. Poza tym sprawdziłem w sieci i figura Lichtenberg powstaje nie przez wyładowanie prądem elektrostatycznym ale prądem o napięciu minimum 2KV i to zazwyczaj prowadzi do uszkodzeń wewnątrz struktury.
Jakieś rady oprócz pierd... w reflektor kamieniem i wymiany z tytułu AC?
