Reklama

Zapraszamy do polubienia naszego nowego fanpage na Facebook'u.

eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Dane techniczne, osiągi, eksploatacja....

Moderatorzy: Moderator LC Team, Moderator Junior

eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez Tomek_Glw » 11 lipca 2007, 10:18

Temat prawidłowej eksploatacji "turbiny" był już poruszany wielokrotnie. Wiadomo, że pracuje w ekstremalnie trudnych warunkach - b.wys. temperatura. Wiadomo, że przed wyłączeniem silnika należy poczekać aż się schłodzi, żeby nie zapiekł się olej w jej rozgrzanych łożyskach i żeby łopatki turbiny wychłodziły się w miarę wolno a nie w kilka sekund z temperatury powiedzmy 800st.C. tak jak to bywa przy nagłym wyłączeniu po mocnej jeździe.
Moje pytanie do forum jest następujące: czy były robione jakieś badania wpływu hamowania silnikiem na turbinę? Wiadomo, że wtedy paliwo jest odcinane, spalania nie ma a temperatura łopatek turbiny spada w ogromnym tempie jeśli chwilę wcześniej mocno przyśpieszaliśmy a teraz hamujemy przed zakrętem. Olej się oczywiście nie zapiecze, bo ciśnienie nadal jest, tyle że silnik nie produkuje już gorących gazów. Czy nie lepiej dla turbinki byłoby-teoretycznie - (pomijając zasady bezpiecznej jazdy) przy np. dojeżdżaniu do skrzyżowania np. z prędkości 80km/h wrzucić luz i pozwolić silnikowi kręcić się na obrotach jałowych - wtedy turbina stygłaby znacznie wolniej unikając schock coolingu?

Pozdrawiam,
Tomek
Zobacz Profil
Tomek_Glw
Stella
Stella
 
Posty: 2
Dołączył(a): 9 lipca 2007, 22:50
Lokalizacja: Gliwice
Auto: Jeep

Reklama

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez Streat » 11 lipca 2007, 11:37

Tomek_Glw, chyba trochę przesadzasz przecież cały wydech się dość mocno nagrzewa i temperatura aż tak mocno nie spada poza tym nie hamujesz silnikiem na dystansie iluś kilometrów tylko trwa to góra kilka sekund. Silnik też przy hamowaniu skrzynią nie przestaje pracować jest odcinane paliwo ale on nadal chodzi i nie zaczyna nagle dmuchać zimnym powietrzem tylko nadal oddaje ciepło - myślę że nie ma większego wpływu hamowanie skrzynia na zużycie turbiny

Jeśli oczekujesz konkretniejszych odpowiedzi to zadaj to pytanie tutaj http://forum.tdi-tuning.pl/ Master`s z tego co widziałem lubi się wdawać w takie dyskusje więc jemu bezpośrednio zadaj to pytanie :wink:
Leon ASV TS look powered by UNITRONIC ;-) Obrazek
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
Streat
Cupra
Cupra
 
Posty: 2206
Dołączył(a): 11 maja 2005, 14:33
Lokalizacja: WZ
Auto: Leon 1.9 TDi+

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez Marcin_TDI » 11 lipca 2007, 11:47

popieram Streat'a, napewno hamowanie silnikiem przyniesie Ci wieksze oszczednosci niz taka jazda na luzie. oczywiscie nie wolno przesadzac z tym hamowaniem (czyt. przy 100km/h wrzucasz 2 bieg itp.) delikatnie i powoli a nic jej nie bedzie
http://WWW.SERCE-HELI.PL - zbieramy pieniążki na operację serduszka dla mojej Córki
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
Marcin_TDI
Cupra R
Cupra R
 
Posty: 5546
Dołączył(a): 14 czerwca 2005, 21:52
Lokalizacja: Warszawa - Ząbki
Auto: pozyczone

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez electron » 11 lipca 2007, 12:07

olej nie zapieka sie w rozgrzanych łozyskach ani tez nie jest istotne stygniecie łopatek , zawsze wydawalo mi sie ze tam chodzi o cosik innego.
jezeli silnik jest odpalony to jest cisnienie oleju , ktory raz ze chlodzi turbo i smaruje to co wazniejsze utrzymuje wirnik turbo "w powietrzu" na filmie olejowym - tzn wirnik nie ociera o Lozyska . predkosc obrotowa turbosprezarki moze dochodzic nawet do ponad 200.000 obr/min - wiec po mocniejszym depnieciu jesli zgasimy motor zanika cisnienie oleju a walek sobie po chamsku siada na lozyskach i je wyrabia powodujac nadmierne luzy.studzenie turbo to tak zwane zejscie z obrotow jedynie. przeciez wykonana jest z materialu o bardzo malej rozszerzalnosci pod wplywem temperatury. W oleju tez chodzi o to zeby mial dobre wlasciwosci mujace - tzn nie osadzal sie jako kamien na jej elementach bo wtedy skolei zacznie wypychac wirnik w strone wydechu - zacznie niszczyc pierscien uszczelniajacy na wydechu oraz fazke na wirniku pod ten pierscien a wtedy powstaje luz osiowy.
Czy myle sie ?
Zobacz Profil
electron
Stella +
Stella +
 
Posty: 71
Dołączył(a): 15 maja 2007, 01:25
Lokalizacja: Wrocław
Auto: leon ARL+

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez bono » 11 lipca 2007, 12:17

Marcin_TDI napisał(a):popieram Streat'a, napewno hamowanie silnikiem przyniesie Ci wieksze oszczednosci niz taka jazda na luzie. oczywiscie nie wolno przesadzac z tym hamowaniem (czyt. przy 100km/h wrzucasz 2 bieg itp.) delikatnie i powoli a nic jej nie bedzie

ja jeszcze dodam, ze dojezdzanie na luzie jest nawet niebezpieczne, a co zrobisz jak cos Ci wyskoczy i bedzie trzeba depnac ?? Wrzucenie biegu trwa jakis czas a wtedy moze juz byc za pozno na wszystko.
Ja zawsze hamuje silnikiem i uwazam , ze to akurat na turbine nie ma zadnego wplywu i tak jak koledzy napisali to olej chlodzi glownie turbo odbierajc od niego cieplo. Jak hamujesz silnikiem to odcinasz paliwo a cisnienie oleju jest, wiec chlodzeinie rowniez. Jak nie ma cisnienia tworzy sie "korek cieplny" na trubinie (tak to sie chyba fachowo nazywa) i to powoduje ze zapieka sie olej na kierownicach, barak smarowania lozysk itd..
podobnie jak palowanie na zimnym silniku, kiedy olej jeszcze sie nie rozprowadzi i trubo nie ma dostatecznego smarowania
reszta jak kolega electron napisal
I znowu Leon :D

Pozdrawiam
Blazej (Bono)
Obrazek
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
bono
Sympatyk LeonClub
 
Posty: 6318
Dołączył(a): 31 sierpnia 2006, 21:48
Lokalizacja: Niemcy
Auto: SEAT LEON 5F
Silnik: inny

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez Marcin_TDI » 11 lipca 2007, 12:25

bono napisał(a):ja jeszcze dodam, ze dojezdzanie na luzie jest nawet niebezpieczne, a co zrobisz jak cos Ci wyskoczy i bedzie trzeba depnac Wrzucenie biegu trwa jakis czas a wtedy moze juz byc za pozno na wszystko.

oczywiscie masz racje ale

Tomek_Glw napisał(a):Czy nie lepiej dla turbinki byłoby-teoretycznie - (pomijając zasady bezpiecznej jazdy)

takze...
http://WWW.SERCE-HELI.PL - zbieramy pieniążki na operację serduszka dla mojej Córki
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
Marcin_TDI
Cupra R
Cupra R
 
Posty: 5546
Dołączył(a): 14 czerwca 2005, 21:52
Lokalizacja: Warszawa - Ząbki
Auto: pozyczone

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez kornat » 18 listopada 2009, 20:24

A ja mam takie pytanie np. jadę sobie 100km/h na 4 biegu i puszczam pedał przyśpieszenia następnie tak samo na 3 biegu aż prędkość osiągnie ok. 40km/h a następnie wciskam sprzęgło i hamuje hamulcami czy takie coś jest poprawne ?? czy niszczy sprzęgło oraz turbinkę ??
Zobacz Profil
kornat
FR
FR
 
Posty: 1529
Dołączył(a): 7 sierpnia 2009, 17:37
Lokalizacja: Podkarpackie
Auto: 1M
Silnik: AHF 1.9

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez DOC » 18 listopada 2009, 20:41

kornat, spokojnie mozesz tak hamowac nawet do dolnych obrotow 2 biegu i dopiero wtedy uzywac hamulca.
Ex-LeonClub
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
DOC
Sport
Sport
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 maja 2007, 21:33
Lokalizacja: Poznań
Auto: Leon TDI

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez kornat » 18 listopada 2009, 21:12

A do jakich obrotów dokładnie bo ja schodzę do 1500 rpm bo niby poniżej tych obrotów to już silnik pobiera paliwo aby silnik nie zgasł.
Zobacz Profil
kornat
FR
FR
 
Posty: 1529
Dołączył(a): 7 sierpnia 2009, 17:37
Lokalizacja: Podkarpackie
Auto: 1M
Silnik: AHF 1.9

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez DOC » 18 listopada 2009, 21:37

Kwestia wprawy i wyczucia, najlepiej do momentu w ktorym wiesz, ze za chwile auto zacznie szarpac.
Ex-LeonClub
Zobacz Profil
Avatar użytkownika
DOC
Sport
Sport
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 maja 2007, 21:33
Lokalizacja: Poznań
Auto: Leon TDI

Re: eksploatacja turbiny - raz jeszcze.

Postprzez kornat » 18 listopada 2009, 21:39

DOC, Dzięki za informację
Zobacz Profil
kornat
FR
FR
 
Posty: 1529
Dołączył(a): 7 sierpnia 2009, 17:37
Lokalizacja: Podkarpackie
Auto: 1M
Silnik: AHF 1.9


Powrót do VAG - Techniczne Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość