Niedlugo sie nacieszylem nowym wydechem.
W trakcie dosc mocnego przyspieszania, wpadlem na jakies nierównosci, dziury - autkiem mocno zatelepalo, turbo zaczelo mocno syczec a wydech pierdziec gdzies mniej wiecej na srodku.
W piatek Leo od rana stal w El-Tecu, bo myslalem ze cos w wydechu puscilo. Chlopaki sprawdzili wszystko dokladnie i stwerdzili ze wydech jest na 100% szczelny. Wojtek twierdzil ze nieszczelnosc musi byc gdzies w rewirach turbina, kolektor
Wieczorkiem dalem autko chlopakom w firmie coby sobie poogladali, posluchali i pojezdzili. Potwierdzili wersje Wojtka ze wydech jest raczej OK.
Pod macha wali troszke spalinami. Moc raczej jest, cisnienie bez zmian, tylko to pierdzenie i bardzo glosne syczenie (trudno okreslic ten dziwek:syczenie, brzeczenie, dmuchanie) kiedy turbina zaczyna mocniej pompowac.
Gdzie tu szukac tych przedmuchów i co mnie czeka? W przyszlym tygodniu pewno rozkreca mi autko w firmie, coby poogladac blizej uszczelki, turbine, kolektor.


