Moja syrena 105 1,8T po odpaleniu zimnego silnika (zwłaszcza jak postoi dzień lub dwa na dworze) w ogóle nie ma mocy. Czasem jest problem z odpaleniem, a jak zapali, to i tak lubi zgasnąć.
Jak złapie temperaturę, to chodzi bezproblemowo.
Akumulator? Przewody wysokiego napiecia? Inna cholera?...
Jeśli macie jakies sugestie, to prosze o pomoc.
Z góry dzięki


