Strona 1 z 1

Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 25 kwietnia 2005, 13:41
przez olin
Witam!
A wlasnie mam taki maly problem z rozrusznikiem, samo odpalanie jest ok i bez problemu ale jest taki bajer ze jak odpali to jeszcze przez sekunde moze dwie slychac jak kreci rozrusznik choc juz nie powinien, bylem w moim boskim ASO i powiedzieli ze to zdaza sie i norma i ze trzeba go wyjac i wyczyscic..no i teraz najlepsze cena takiej uslugi to jedyne.... 150zl! :evil:
mial moze ktos juz taki problem i se jakos inaczej poradzil ? i jak szkodliwe jest jezdzenie w takim stanie bo dzis poki co akurat jest ok i nie slysze go po odpaleniu

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 25 kwietnia 2005, 21:08
przez Pustelnik
jutro moge odpisać jak zobacze i spytam (jutro odp czy to napewno to)według tego eletro magnes nie odbija

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 25 kwietnia 2005, 22:51
przez KRISTOF
tak przy okazji moze wiecie co to moze byc ze raz na jakis czas przy odpaleniu jest taki jakby zgrzyt-pisk ?

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 26 kwietnia 2005, 12:07
przez olin
Pustelnik, hey! i jak tam ustaliles cos? bo sam nie wiem czy juz jechac to robic czy moge poczekac jeszcze :?

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 26 kwietnia 2005, 15:28
przez DWitek
Najprawdopodobniej, tak jak napisał Pustelnik nie odbija elektromagnes. Ostatnio przerabiałem taki problem w Citroenie ciotki i Skodzie żony. Generalnie sprawa jest prosta, trzeba wykręcić rozrusznik (przy skrzyni biegów), z reguły 2-3 śruby, wyjąć go rozebrać i porządnie przeczyścić. Jak już jest wyjęty, a autko ma już trochę km przejechane radzę przy okazji wymienić szczotki, bo mogą być zjechane, a szkoda za jakiś czas znowu robić to samo.
Rozrusznik nie jest szczelnym urządzeniem, dostaje się do nie go wilgoć, smar, kurz w związku z czym elektromagnes załączający główny prąd do silniczka lubi się z czasem "zatrzeć" w tych nagarach. Trzeba temu ze dwie - trzy godzinki poświęcić, aby sobie dokładnie wyczyścić, przy okazji naoliwić łożyska, wymienić szczotki - po tym zabiegu będzie prawie jak nowy.

[ Dodano: Wto 26 Kwi, 2005 ]
A i jeszcze jedno. Jazda z uszkodzonym rozrusznikiem kończy się w najlepszym razie rozładowaniem akumulatora. W najgorszym razie jego uszkodzeniem (u ciotki zrobił zwarcie, że aż rozwaliło jedną celę w akumulatorze) lub uszkodzeniem samego rozrusznika. Więc radzę nie zwlekać z naprawą, zwłaszcza, że można ją wykonać samemu.

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 26 kwietnia 2005, 16:09
przez olin
DWitek, to nie zostaje mi nic innego jak pojechac to zrobic, napisze co jak i za ile :roll:

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 26 kwietnia 2005, 17:20
przez Bart
mialem cos takiego w alfie ojca, kosztowalo 200zł ale juz nie zgrzyta ani nic , wiec pewnie masz to samo

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 29 kwietnia 2005, 19:49
przez olin
wracajac do tematu juz jestem po tym "zabiegu" i musze powiedziec ze jest znacznie lepiej teraz generalnie trwalo to ok 2h i zabawy bylo sporo powiem tyle ze sam nie bralbym sie za rozkrecanie tego wszystkiego Bylo odkrecanie z gory z dolu na podnosniku potem czyszczenie i smarowanie bajerem smarem z miedzia kazdego kawalka Jesli chodzi o to zuzycie i zabrudzneie to prosta zasada im czesciej go uzywamy odpalamy auto tym szybciej sie zuzywa czyli ci co jezdza po miescie glownie jak ja musza sie liczyc z takim zabiegiem jak moj W ostatecznosci po wiekszym przebiegu moze byc koneczna wymiana "bendriksa" o ile pamietam czyli glowna czesc rozrusznika a to juz koszt 400! i dodadkowej tulei po 260 chyba! wiec dosc kosztowna zabawa ale poki co u mnie pali jak nowy i juz szykuje sie na Zlocik :twisted:
Aha no i koszt to 137 brutto - bylo warto

Re: Czyszczenie rozrusznika?

PostNapisane: 29 kwietnia 2005, 20:21
przez DWitek
olin napisał(a):W ostatecznosci po wiekszym przebiegu moze byc koneczna wymiana "bendriksa"
Znaczy się bendiksa :D , czyli takiej małej zębateczki.

olin napisał(a):Aha no i koszt to 137 brutto - bylo warto

Jak zostało to porządnie zrobione, to masz gwarantowany spokój na jakiś czasu.

Trochę teorii :mrgreen:
Rozrusznik składa się generalnie dwóch podzespołów: silnika, który poprzez zestaw przekładni "kręci" silnikiem - jest to urządzenie, które pobiera bardzo duży prąd, oraz oraz elektromagnesu ze wspomnianym wcześniej bendiksem. Do silnika rozrusznika dochodzi zasilanie bezpośrednio z akumulatora poprzez styk normalnie otwarty (NO) elektromagnesu. Natomiast zasilanie elektromagnesu (mały pobór prądu) przychodzi bezpośrednio ze stacyjki (pozycja rozruch). Podanie napięcie na elektromagnes (zapalanie ze stacyjki) powoduje zadziałanie elektromagnesu (coś jak przekaźnik), który zwiera styki zasilające silnik oraz poprzez dźwignię zazębia bendiks (zębatkę) powodując obrót (rozruch) silnika. Tuż po zapaleniu samochodu, każdy dobrze wie należy zwolnić kluczyk, żeby już nie zapalał. Silnik pracuje już ze swoją prędkością biegu jałowego.
Konsekwencją całkowitego zatarcia się dźwigni elektromagnesu, może być to, że zapalamy samochód, samochód już "załapał, puszczamy kluczyk z pozycji start, a rozrusznik dalej się kręci - nie odbił elektromagnes (odbija sprężyna). Stan taki po kilku sekundach powoduje w najlepszym wypadku "destroy" bendiska, a w najgorszym całego rozrusznika i zębów na wieńcu koła zamachowego, co wiąże się już ze sporym $$$.

Dlatego wszelkiego rodzaju nieprawidłowości pracy rozrusznika należy bezzwłocznie usuwać.

Pozdrowienia dla all.