Strona 1 z 1

[PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 10 kwietnia 2010, 22:15
przez Junikers
Witam!
Posiadam Leona 1.6 16V 105KM. W ciągu ostatnich 2-3 miesięcy już 3 razy przytrafiła mi się następująca awaria:
Jadąc sobie normalnie moim Leonkiem nagle, nie wiadomo dlaczego obroty spadają mi do zera, zapala mi się kontrolka Diagnostyka* oraz zaczyna pikać i migać kontrolka oleju (oznaczająca najprawdopodobniej niedostateczne ciśnienie oleju - tak przynajmniej jest napisane w instrukcji).

* Kontrolka ta wygląda tak jak na załączonym zdjęciu nr 13, z tym, że bez błyskawicy:
Obrazek

Oczywiście w panice zawsze zjeżdżam na pobocze i gaszę silnik. Próbując ponownie go zapalić niestety nie idzie. Po próbie zapalenia "na chama"- tzn. wciskając gaz na maxa i kręcąc do oporu silnik zapala się, jednak cały czas świeci się kontrolka diagnostyka i miga i pika kontrolka oleju. Dopiero po ok. 30min (jak silnik ostygnie) idzie normalnie odpalić samochód i jechać, jednak dalej świeci się kontrolka diagnostyka, która sama gaśnie po ok. 3-4h.

Oczywiście byłem z tym u mojego mechanika i po podpięciu do kompa wyświetla się jednorazowy błąd czujnika obrotów (jakoś tak specjalistycznie się nazywa, ale nie pamiętam jak). Czujnik ten kosztuje ok. 200-300zł. Mechanik nie polecał mi go wymieniać, bo mówił, że to jest tylko jednorazowy błąd, a nie powtarzający się i nie daje gwarancji, że wymiana tego czujnika załatwi sprawę.

Miał już ktoś kiedyś taki problem? Bardzo proszę o pomoc. Tak strasznie mnie ta sytuacja denerwuje, że najchętniej już jutro sprzedał bym Leona. Rozumiem, że to tylko samochód i każdy ma prawo się popsuć, ale po prostu nienawidzę jak mi się coś dzieje z autem, bo niestety moja wiedza na temat samochodów jest kiepska.
Ale z drugiej strony nie chce go sprzedawać, bo nie chciał bym komuś wciskać "wadliwy" samochód i ściemniać, że on taki ohh i ahh i że jest najlepszy i nigdy się nie psuje. Nienawidzę takiego krętactwa i wciskania komuś kitu.

Będę bardzo wdzięczny za wszystkie porady. Myślałem nad jechaniem do serwisu Seata, ale trochę obawiam się, że skasują mi ok. 300zł za diagnostykę i później z 500zł za jakąś część, a po kilku tygodniach awaria ponownie wystąpi. Nie ma problemu bym zapłacił jakąś tam sumę za naprawę, ale chciałbym mieć pewność, że wymienię odpowiednią część i już mi się ta awaria nie będzie przytrafiała.

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 11 kwietnia 2010, 17:56
przez michalm
Szczerze, to nie wiem co to może być ale identyczne objawy miałem za każdym razem kiedy wjeżdżałem w wiekszą kałużę. Może jakieś spięcie w instalacji ...

Re: Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 11 kwietnia 2010, 19:37
przez roosman
Junikers napisał(a):
Będę bardzo wdzięczny za wszystkie porady. Myślałem nad jechaniem do serwisu Seata, ale trochę obawiam się, że skasują mi ok. 300zł za diagnostykę i później z 500zł za jakąś część, a po kilku tygodniach awaria ponownie wystąpi. Nie ma problemu bym zapłacił jakąś tam sumę za naprawę, ale chciałbym mieć pewność, że wymienię odpowiednią część i już mi się ta awaria nie będzie przytrafiała.
nauczony doświadczeniem z poprzedniego auta, powiem tak. Ja też miałem "nietypową" awarię i pojechałem do jednego znachora, drugiego, trzeciego - i ciagle mi się powtarzało to samo - każdy cos wymieniał i inkasował, a oczywiście auto psuło się nadal. W momencie totalnego wk...nia pojechałem do ASO. Skasowali mnie 800 i naprawili auto raz a dobrze. Wiesz ile pieniędzy straciłem na tym że nie pojechałem tam od razu?? Ponad drugie tyle.

Wpadał mi do głowy tylko pomysł - czujnik poziomu oleju może szwankować (nie jestem tego pewien - ale) mi stało się kiedys tak że: W czasie jazdy zapaliła się kontrolka od oleju i silnik zgasł.. Sprawdziłem stan oleju - było ok. Po wykonaniu kilku telefonów postanowiłem spróbowac go uruchomić i przynajmniej zjechać z trasy na pobocze - też musiałem długo kręcić i jak już odpalił to miał wysokie obroty i paliła się diagnostyka - ponieważ paliwa nalało się w kolektory i lambda załapała błąd (tak to sobie tłumaczę) - jak już silnik odpalił i chodził normalnie - to błąd zniknął samoistnie i diagnostyka zgasła. Zdarzyło mi się to tylko raz. Może - jak masz możliwość to spróbuj pójść ta droga - nie twierdzę że to jest przyczyna - ale jeżeli masz możliwość wkręcenia innego czujnika ...

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 11 kwietnia 2010, 20:47
przez Junikers
Właśnie tak przed chwilą postanowiłem, aby pojechać jutro rano do serwisu VW (mam najbliżej) i aby oni mi to sprawdzili.
Ale nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że to może być coś z tymi obrotami. Nigdy mi się zdarzyła sytuacja, aby obroty mi skakały, a dzisiaj stojąc na światłach obroty same mi skakały z 600 na 650 i tak w kółko. Przyznam się, że na prawdę na samochodach się nie znam i zobaczymy co oni mi powiedzą. Ciekawe czy uda się to załatwić na miejscu, czy umówią mnie na termin późniejszy.
Jutro dam znać jak mi poszło. Może kiedyś komuś przyda się ten temat.

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 11 kwietnia 2010, 23:03
przez roosman
Junikers napisał(a):Właśnie tak przed chwilą postanowiłem, aby pojechać jutro rano do serwisu VW (mam najbliżej) i aby oni mi to sprawdzili.
Ale nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że to może być coś z tymi obrotami. Nigdy mi się zdarzyła sytuacja, aby obroty mi skakały, a dzisiaj stojąc na światłach obroty same mi skakały z 600 na 650 i tak w kółko. Przyznam się, że na prawdę na samochodach się nie znam i zobaczymy co oni mi powiedzą. Ciekawe czy uda się to załatwić na miejscu, czy umówią mnie na termin późniejszy.
Jutro dam znać jak mi poszło. Może kiedyś komuś przyda się ten temat.
Przy skaczących obrotach szukałbym przyczyna w przepustnicy, filtrach, świecach, przewodach. Ale zacząłbym od przepustnicy. Sam pisałem jak to czyścić - poszukasz to znajdziesz :)

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 26 lutego 2012, 17:15
przez Junikers
Byłem w serwisie Seata i niestety nic nowego mi nie powiedzieli. Zamówiłem czujnik obrotów silnika i zobaczymy jak to będzie. Dodatkowo właśnie planuje wyczyścić przepustnicę.

-- 26 lut 2012, o 17:15 --

Zapomniałem napisać. Wymiana czujnika obrotów pomogła. Już jest wszystko ok.

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 28 lutego 2012, 18:36
przez grucha_dg
Witam
Sam wymieniałeś ten czujnik? czy mechanik to robił (jeśli tak to ile zapłaciłeś)? Wiesz może jak go wymienić? On jest z tyłu silnika na łączeniu skrzyni z silnikiem (silnik AUS) patrząc od przodu auta. Znajomy mechanik powiedział że żeby wymienić ten czujnik będe musiał kolektor zdjąć.
Pozdrawiam
Tomek

Re: [PB wolnossąca] Awaria Leona. Czujnik obrotów?

PostNapisane: 29 lutego 2012, 12:04
przez marcin7x5
Nie trzeba zdejmowac kolektora. Wystarczy ściągnąć tylko tą cała puchę z filtrem powietrza i mieć giętkie ręce :-D . U mnie w ten sposób go wyciagali. Fakt, że dojście jest kiepskie bo to jest gdzies pomiędzy kolektorem ssącym a półoska napedową. Przydatne tez bywa lusterko.