Strona 1 z 1

Napięcie w Leonku

PostNapisane: 20 lutego 2006, 14:32
przez misha11
Mam za małe napięcie na wolnych obrotach, poniżej 12V (11.6-11.9) więć rozładowują mi się akumulatory. Dziś kupiem nowy i chcę sytuację wyprowadzić na prostą.
Kiedzyś wymieniałem regulator i mostek. Przy okazji podejrzewam żę podmieniono mi alternator i pompę wspomagania. (mój błąd bo żeby zaoszczędzić to umówiłem się prywatnie z elektrykiem pracującym w ASO Seata).

W zakładzie elektrycznym gdzie kupiłem dziś akumulator powiedzieli ze przyczyna moich problemów leży w za niskich obrotach, mam ok 600-700 a powinno niby być z 900.
Kazali jechac na Vaga z diagnostyką. Mówili coś o przpustnicy lub silnik krokowy...

Poradzcie gdzie jechać?

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 20 lutego 2006, 22:24
przez DWitek
misha11 napisał(a): mam ok 600-700


To zdecydowanie za mało, co ma oczywiście wpływ na wartość napięcia ładowania.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 21 lutego 2006, 10:24
przez Pośpiech
DWitek napisał(a):
misha11 napisał(a): mam ok 600-700


To zdecydowanie za mało, co ma oczywiście wpływ na wartość napięcia ładowania.

Za mało? W poprzednim Leonie (1,6 16V) też miałem takie obroty i z akumulatorem nie miałem żadnych problemów. Na 900obr./min. wchodził mi silnik dopiero jak załączałem klimatyzację.
900 obr. to normalka chyba tylko w dieselach.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 21 lutego 2006, 10:43
przez oczkolek
600-700 tez mi sie wydaje że mało. Wg mnie powinno być około 800 obr/min. Chyba że specyfikacja mówi inaczej

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 21 lutego 2006, 10:53
przez b0g0b0jny
u mnie jest dokladnie tak jak mowi Pośpiech - jakies 600 a jak sie wlaczy klime to 900.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 21 lutego 2006, 13:04
przez misha11
U mnie właśnie tak jest jak piszecie, 600-700 a jak włącze klimę to podnosi się do 900.

Ponieważ i tak musze zrobić przegląd po 30 000 to postanowiłem przy okazji zgłosić awarię napięcia. Dowiadywałem się tel. u Murana i np. regulator napięcia to koszt ok. 215 pln, wymiana go ok. 200 a jak bedzie trzeba to regenacja alternatora ok. 300.
Przegląd po 30 to 380 :-( :-( :-(


Nie wiem jeszcze gdzie to robić (muran, szymczyk, jaskłowski, albo shell auto serv).

Pierwszy robiłem u Szymczyka ale co to za sztuka wymieić olej, filtr i filtr kabinowy.

Wcześnij 3 lata jeżdziłem ibizą i serwisowałem się u Jaskłowskiego. Miał autoryzację Seata i zawsze byłem zadowolony.
O ile pamiętam to po 30 wymieniałem
olej
filtr oleju
filtr powiertrza
filtr kabinowy
filtr paliwa (chyba)
klocki (tu pewnie przód i tył bo w Ibizie miałem bębny)
płyn hamulcowy
świece

Teraz zastanawiam się jeszcze co z płynem wspomagania, olejem w skrzyni(zimą trochę zgrzytała) i paskiem klinowym (trochę piszczy)

Kto ma to już za sobą na świerzo i pamięta prosze o "fachowe" doradztwo.

Pozdo
M

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 21 lutego 2006, 13:21
przez oczkolek
misha11, jedź do Marana.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 22 lutego 2006, 12:16
przez DWitek
Pośpiech napisał(a):
DWitek napisał(a):
misha11 napisał(a): mam ok 600-700


To zdecydowanie za mało, co ma oczywiście wpływ na wartość napięcia ładowania.

Za mało? W poprzednim Leonie (1,6 16V) też miałem takie obroty i z akumulatorem nie miałem żadnych problemów. Na 900obr./min. wchodził mi silnik dopiero jak załączałem klimatyzację.
900 obr. to normalka chyba tylko w dieselach.


No może przesadziłem ze słowem zdecydowanie. Ale napewno jest to za mało. Dla silnika 1.6 np. AKL powinno to być około 800 rpm. Według dokumentacji do tego silnika obroty poniżej 760 rpm uznaje się za usterkę silnika.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 23 lutego 2006, 10:25
przez Pośpiech
DWitek, w takim razie znów dokumentacja została zweryfikowana przez rzeczywistość, bo jak widać obr. rzędu 600-700 to normalka.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 23 lutego 2006, 10:38
przez DWitek
Pośpiech napisał(a):DWitek, w takim razie znów dokumentacja została zweryfikowana przez rzeczywistość, bo jak widać obr. rzędu 600-700 to normalka.


Kwestia jeszcze taka, jak je odczytujesz. Bo napewno odczyt z obrotomierza nie jest miarodajny, powinno się je odczytywać z VAG'a. A także w jakim stanie jest silnik, bo najprawdopodobniej może się on już kwalifikować do przeczyszczenia/sprawdzenia niektórych elementów.

Poniżej masz co trzeba sprawdzić, jeśli obroty nie są w poprawnym zakresie, czyli 760-880 (to jest normalny zakres pracy dla silnika 1.6 AKL):

Obrazek

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 23 lutego 2006, 10:39
przez Pośpiech
DWitek napisał(a):Kwestia jeszcze taka, jak je odczytujesz. Bo napewno odczyt z obrotomierza nie jest miarodajny, powinno się je odczytywać z VAG'a.

I tu masz rację. Rzeczywiscie nie wziąłem pod uwagę faktu, że obrotomierz może troszkę przekłamywać.

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 23 lutego 2006, 11:03
przez misha11
Masz może takie coś dla BCB?
+ co sprawdzać gdy obroty są za małe?

Re: Napięcie w Leonku

PostNapisane: 23 lutego 2006, 12:50
przez DWitek
misha11 napisał(a):Masz może takie coś dla BCB?
+ co sprawdzać gdy obroty są za małe?


W sumie to nie znalazłem. Ale w przypadku akurat tego silnika nic nie musisz szukać. Dla BCB znamionowe obroty są właśnie: 630-730 RPM. Także, jak masz właśnie silnik BCB, to jest OK.