Strona 1 z 1

1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 08:36
przez murgal
Hej!

Zawsze jak googluje coś o 1.4 TSI to trafiam tutaj, więc pora na pytanie odemnie... Mam problem po nocnym postoju, silnik chodzi głośniej (lekko terkocze co słychać) i przez chwilkę "zawyje", macie jakieś propozycje co to może być? Terkotanie stawiam że norma dla TSIka (zapewne), ale to wycie jest dziwne... Po nagrzaniu silnik na jałowych delikatnie terkocze, ale z tego co oglądam wszystkie TSIki sobie tak "cykają". Prawda?

https://www.youtube.com/watch?v=PMA_bCTDsBU

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 08:51
przez sdss
Ma to samo TTTM

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 09:24
przez murgal
Ale to klekotanie czy zawycie?

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 10:23
przez sdss
Zawycie:)

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 11:09
przez murgal
Rozumiem, a ogólnie głośniejsza praca na zimnym jest normalna? Coś jakby wibrowało metalicznie...

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 27 lipca 2017, 15:44
przez poli_x
Mam to i to, normalne, mnie bardziej denerwuje gdy na zimnym silniku wrzucę wsteczny i cofam, zdecydowanie mniej przyjemne odgłosy i odczucia a podobno "to normalne"

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 28 lipca 2017, 15:06
przez maciek89
To zawycie jest absolutnie normalne, w Cuprze też to mam. Jeśli chodzi o terkotanie to w mniejszym lub większym stopniu w zależności od pojemności i liczby cylindrów każda benzyna z bezpośrednim wtryskiem i turbo na wolnych obrotach będzie "cykać" i jeśli otworzysz maskę to będzie to słyszalne. Dla mnie to brzmi normalnie jak na ten silnik.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 28 lipca 2017, 18:00
przez murgal
To jest taki metaliczny dźwięk, jakby coś się obijało? Czytam na innym forum że niektórzy też mają takie jazdy... cholera wie. Ten silnik do kulturalnych nie należy...

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 29 lipca 2017, 23:43
przez Lord_Nikkon
Ok trochę mechniki prosto z topornych silników Hondy, bo silniki TSI to nie jakiś super wynalazek i poza turbo nic tam nie ma super niezwykłego.

Zacznę od końca. Terkotanie na zimnym silniku to nic nadzwyczajnego. W zimie to dopiero może ci się tłuc jak w nocy będzie ok -15 st. Wynika to z tego że po zatrzymaniu silnika cały olej spływa z górnych partii silnika (rozrząd, zawory i cała reszta smarowanego osprzętu) do miski olejowej dlatego też właśnie najlepiej sprawdzając olej po nocy. Dlatego jak odpalasz silnik rano cała góra silnika jest słabo smarowana a olej musi dopiero zostać przepompowany z miski do klawiatury, co nie tylko zapewni ślizg ale dodatkowo wycisza całą mechanikę bo olej tworzy film olejowy który wygłusza elementy które z sobą się stykają. W silniku K20A (Hondowskie 2.0 z integry) w zimie po nocy silnik chodził jak stary diesel na oleju 10W40. Dopiero jak zmieniłem na 0W40 silnik szybciej przestawał terkotać ale miałem zasadę że do póki silnik się "tłucze" na zaworach to nie ruszam. Akurat u mnie zajmowało to akurat tyle czasu aby zapalić papierosa :P

Ten terkot niestety to nic dobrego choć od razu piszę - każde auto go ma a czym lepiej spasowane i mniejsze dystanse tym bardziej może się mścić w przyszłości gdyz silniki z turbo tak jak diesle nie tolerują nieszczelności. Kolega miał nieszczelność (wygwizdana uszczelka) kiedyś w D16B4 i dopiero jak zaczął mu olej iść bokiem to się zorientował. Dlatego też na forum ludzie zmieniają oleje na np 0W40 (np Motul X-Max) czy oleje typu 0W30 (zamiast standardowych 5W30) gdyż oleje z "0" na początku są olejami bardziej płynnymi zwłaszcza w niskich temperaturach a tym samym silnik szybciej przepompuje olej do newralgicznych miejsc w silniku. Poza tym dobrej klasy olej stworzy taki film olejowy który nie odklei się w nocy i nie spłynie ergo jak rano zapalisz auto przez tą chwilę silnik na wałkach będzie miał na tyle smarowania aby świeży olej dopłynął na górę. Dlatego też ludzie którzy zmieniają olej na lepsze klasowo naglę mówią zę silniki pracują bardziej kulturalnie po zapaleniu, choć terkotania nie da się wyeliminować chyba że wrócimy do wałków umieszczonych nie nad cylindrami ale przy korbie i damy popychacze choć te france też się tłuką.

Nie jestem wielkim specem od VAG ale kolega który siedzi w Golfach od stu lat, powiedział że to zawycie silnika ma spowodować szybsze wprawienia oleju w dynamiczny ruch zwłaszcza w ziemie. Olej w zimie jest gęstszy i silnik zimny na wolnych obrotach może mieć problem z szybkim przepompowaniem płyny. Ogólnie nie jest to nic złego a wbrew pozorom rzecz przydatna.

-- 30 lipca 2017, 00:41 --

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 31 lipca 2017, 08:16
przez szadubaba
1.2 TSI (3500 KM) i nowe 1.0 TSI (700KM) np z Ibizy maja to samo takze to normalne

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 31 lipca 2017, 10:22
przez maciek89
Lord_Nikkon napisał(a):Wynika to z tego że po zatrzymaniu silnika cały olej spływa z górnych partii silnika (rozrząd, zawory i cała reszta smarowanego osprzętu) do miski olejowej dlatego też właśnie najlepiej sprawdzając olej po nocy.


Poziom sprawdzamy na ciepłym silniku

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 31 lipca 2017, 18:19
przez marcin7x5
maciek89 napisał(a):Poziom sprawdzamy na ciepłym silniku

To jak to zrobisz w przypadku wymiany oleju...?
Lejesz na wyczucie i potem rozgrzewasz silnik aby sprawdzić poziom...

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 31 lipca 2017, 19:05
przez Lord_Nikkon
marcin7x5 napisał(a):
maciek89 napisał(a):Poziom sprawdzamy na ciepłym silniku

To jak to zrobisz w przypadku wymiany oleju...?
Lejesz na wyczucie i potem rozgrzewasz silnik aby sprawdzić poziom...


Tutaj jest troszkę inaczej. Jak spuszczasz olej do wymiany to odkręcasz też filtr i ciepły olej szybciej spływa niż "zimny" z bańki. Dlatego też najpierw leje się na pół miarki i odpala silnik aby olej wypełnił filtr i trochę rozpłynął się po silniku i dopiero dolewa się ok 100-150 ml, ale też wg sztuki trzeba trochę poczekać przed dolewką aby nie przedobrzyć.

Ja akurat spuszczałem z Hanki olej i lałem na czuja bo już takie miałem wyczucie że wiedziałem ile mam mieć po nalaniu na bagnecie aby był max po nocy. W serwisach rzadko kto ma taką szczęśliwą rękę dlatego po wymianie często ma się olej w połowie bagnetu. Ja uzupełniam potem do MAX aby wiedzieć ile mi auto spaliło oleju od wymiany do wymiany.

maciek89 napisał(a):
Lord_Nikkon napisał(a):Wynika to z tego że po zatrzymaniu silnika cały olej spływa z górnych partii silnika (rozrząd, zawory i cała reszta smarowanego osprzętu) do miski olejowej dlatego też właśnie najlepiej sprawdzając olej po nocy.


Poziom sprawdzamy na ciepłym silniku


Tutaj się zapędziłeś. Ja wiem że Cupra u mnie podpić oleju ale nie aż tak :P Olej w ciepłym silniku znajduje się w całym silniku dlatego trzeba przynajmniej 20 min odczekać aby olej spłynął do miski bo jak dolejesz do MAX a olej nadal będzie spływał to masz pozamiatane. Dlatego najbardziej miarodajny pomiar da wyciągnięcie bagnetu po nocy bo wtedy na 100% wszystko spłynęło do miski w której masz zanurzony bagnet, czyli ile litrów tak naprawdę jest w silniku a nie ile masz aktualnie w w misce.

http://blog.bestdrive.pl/624-kiedy-sprawdzac-poziom-oleju-i-jak-to-zrobic

Za duża ilość oleju w silniku to zwiększone ciśnienie na uszczelniaczach i uszczelkach. W najlepszym razie pójdzie uszczelka pod pokrywą zaworów.

https://www.autocentrum.pl/publikacje/porady/kontrola-oleju-czynnosc-ktorej-nie-wolno-pomijac/1330709295/

Tu masz bardziej rozbudowany tekst i jest stwierdzeni o którym zapomniałem a jest oczywiste. Olej pod wpływem temperatury się rozszerza ergo jego objętość jest większa niż tego zimnego. Dlatego pomiar może być niedokładny choć jak piszą w teście niektóre bagnety mają miernik na "ciepły olej", ale znowu- nigdy nie wiadomo kiedy i jak dużo oleju ci spłynie do miski. Zresztą jak leją olej to ciepły czy zimny. Jeśli leją zimny to powinno się też sprawdzać na zimno chyba że masz miernik "ciepłego oleju" ja chyba nie mam. Tak więc sprawdzanie na ciepło jest dobre na autostradzie bo ostrym piłowaniu ale nie jest tak dokładne jak na zimnym.

Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości. :3majsie:

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 15:08
przez maciek89
Lordzie, czy ja miałem jakiekolwiek wątpliwości? Otóż nie. Ty za to nie masz racji.

Poziom oleju będzie precyzyjnie zmierzony w warunkach, które dla danego auta przewidział jego producent. W Leonie poprawnie robimy to na nagrzanym silniku, który osiągnął temperaturę eksploatacji. Instrukcja podaje, że po wyłączeniu silnika mamy odczekać ok. 2 min i wtedy wykonać pomiar.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 16:32
przez marpit
Maciek89 no może oni coś tam zalecają ale czy mają rację i czy to mus? Pomiar np po nocy też będzie miarodajny jeżeli zawsze będziemy w ten sam sposób sprawdzać i się tego trzymać.
Nieważne jaki miałem samochód zawsze robię to przed odpaleniem i w Leonie też się tego trzymam.

Ogólnie Vag jest w tej kwestii zacofany strasznie żeby nie było graficznego pokazania poziomu przed odpaleniem.
Na graficznych poziomach we franuzach przez dobre kilkanaście minut poziom jest zaniżony na rozgrzanymi zarówno na wykresie jak i na bagnecie.

Ważne tylko aby nie było sucho metoda nie.ma.znaczenia.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 16:50
przez maciek89
Takie są zalecenie producenta, nikt nie każe się do niej stosować. ;) Ja robię tak jak przewidzieli to inżynierowie wieśwagena, bez własnych przekonań i teorii. W moim poprzednim aucie zgodnie z instrukcją mierzyło się na zimnym silniku przed jego uruchomieniem lub po ok. 10 min od wyłączenia silnika. Wtedy pomiar był miarodajny- olej musiał spłynąć. Na ciepłym silniku bagnet był zachlapany nierównomiernie i nie dało się zmierzyć. W Leonie jest inaczej i ja osobiście stosuję się do zaleceń. Wcześniej też tego nie wiedziałem, bo nie czytałem instrukcji i na początku mierzyłem na zimnym, co jakby nie patrzeć- jest błędem.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 18:01
przez marcin7x5
Błędem to jest właśnie stosowanie się do zaleceń producenta. Ciekawe czy ci inżynierowie przewidzieli terkoczące rozrządu, pękające tłoki czy też spalanie oleju w ilościach "hurtowych". Oczywiście każdy będzie robił jak uważa/ulegnie sugestii. Jednak praw fizyki się nie zmieni i jeżeli stan oleju ns zimnym silniku będzie prawidłowy/przewidziany przez inżynierków to i na ciepłym silniku też nie będzie go za mało.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 18:18
przez maciek89
marcin7x5 napisał(a):Błędem to jest właśnie stosowanie się do zaleceń producenta


Heh, no to nie mamy o czym dyskutować W instrukcji kłamią! :mrgreen: Tam napisali też, że przed wrzuceniem biegu trzeba wcisnąć pedał sprzęgła do końca. Ale może nie mają racji inżynierkowie, może wystarczy wcisnąć do połowy albo w ogóle na siłę wbić bieg.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 18:33
przez marpit
No bo kłamią choćby co do spalania oleju.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 18:44
przez maciek89
W mojej instrukcji jest napisane, że może spalać maksymalnie do 0,5 l oleju na 1000 km. U mnie przy częstym pałowaniu tego silnika wychodzi ok. 200 ml na 8000 km. 0,025 ml / 1000 km mieści się więc spokojnie w tym co podaje producent. :) Oczywiście to taka przybliżona wartość natomiast to jednak dużo mniej niż jest dopuszczane wg. instrukcji.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 18:59
przez Lord_Nikkon
maciek89 napisał(a):
marcin7x5 napisał(a):Błędem to jest właśnie stosowanie się do zaleceń producenta


Heh, no to nie mamy o czym dyskutować W instrukcji kłamią! :mrgreen: Tam napisali też, że przed wrzuceniem biegu trzeba wcisnąć pedał sprzęgła do końca. Ale może nie mają racji inżynierkowie, może wystarczy wcisnąć do połowy albo w ogóle na siłę wbić bieg.


Maciek. Sorry ale z całym szacunkiem jesteś trochę hipokrytą bo mówisz o tym co zaleca producent a lejesz olej inny niż zlecił producent. Bo chyba się zgodzimy że longlife i to jeszcze 5W30 w moim aucie jeszcze ujdzie ale w twoim to już "śmierć". Tak jak kolega mówił wcześniej, choć może w trochę zbyt dosadny sposób. Inżynierowie się może nie mylą zawsze ale nieomylni nie są. Nie wiem ile miałeś aut i jakie, ale od zawsze poziom sprawdzało się na zimnym silniku, bo tylko to da ci miarodajny pomiar.

Kurde. Na ciepłym silniku raz więcej ci spłynie raz mniej, więc nie masz absolutnie żadnego porównania ile tak naprawdę masz oleju w silniku. Zresztą rób jak chcesz ale u mnie sprawdziłem dzisiaj olej i na zimnym silniku mam Max a na ciepłym miałem niewiele około połowy (10 min odczekałem, auto w pełni rozgrzane). To wg ciebie mam dolać czy ulać a może zostawić jak jest? Tak jak napisałem może Cupra ma podziałkę na bagnecie na tzw ciepły silnik z racji sportowo-torowych aspiracji (nikt nie będzie siedział na torze 12 godzin aby silnik mu się ostudził).

VW nie raz trochę przeinaczało fakty i tak jak napisałem wcześniej - najlepszy pomiar dostaniesz na zimnym silniku. Dynamica zalała mi olej i jakoś mam Max na zimnym silniku. Nie będę się z Tobą kłócił bo każdy ma swój rozum. Sprawdziłem w instrukcji VW Tiguana i tam jest od razu napisane że sprawdza się na zimnym gdyż pomiar może być niedokładny. Zadzwoniłem do Dynamica i serwisant mi powiedział, że nie ma szans aby olej w ciągu 2 min spłynął w całości z góry silnika i z turbawki i w ogóle jaki jest sens odpalać silnik żeby spora część została wypompowana z miski i nie miała czasu spłynąć.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 19:23
przez maciek89
Lord_Nikkon napisał(a):
Maciek. Sorry ale z całym szacunkiem jesteś trochę hipokrytą bo mówisz o tym co zaleca producent a lejesz olej inny niż zlecił producent.


Wypraszam sobie. Ja akurat leję taki olej jak zaleca producent.

A co pomiaru to może olej NIE MA w całości spłynąć. Pomiar oleju w moim Leonie, do którego dostałem instrukcję obsługi NIE POWINIEN być wykonywany na zimnym silniku, szczególnie jak to napisałeś "po nocy". Taki pomiar będzie błędny i koniec, kropka. Jeśli znajdziesz w instrukcji Leona, że pomiar należy wykonać na zimnym silniku to wyślę Ci szampana. Jest napisane, że należy WŁĄCZYĆ silnik i pozostawić go aby osiągnął temperaturę roboczą, wyłączyć i odczekać ok. 2 min. Chcesz dyskutować z faktami- Twoja sprawa. :) Ja tylko grzecznie informuję jak sprawa wygląda.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 20:33
przez marcin7x5
maciek89 napisał(a):Heh, no to nie mamy o czym dyskutować W instrukcji kłamią!

Co do emisji spalin też napisali i nie oszukali ludzi...?
Widzę że i tak nikt nie jest w stanie Ci przetłumaczyć. Mierz sobie na gorącym silniku i dokładnie odczekaj te 2 min za każdym razem. Powinieneś jeszcze sprawdzać olej w tym samym miejscu i oczywiście płaskim.
Sorry ale nie mogłem się powstrzymać.

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 1 sierpnia 2017, 23:11
przez Pik
Co do emisji spalin też napisali i nie oszukali ludzi...?
Podali nieprawidłowe dane o emisji, w związku z czym wszystkie informacje w manualu są błędne??? :-D Czyżby kolejna teoria spiskowa? Chyba za dużo oglądasz TVP. :wink:

Re: 1.4 TSI zawycie i klekotanie na zimnym

PostNapisane: 13 marca 2018, 20:12
przez Jaro40
Też tak u mnie jest.
Pozdrawiam