Pelikson napisał(a):Ja jestem z Twoich okolic

co prawda nie mam już Cupry ale 2 lata użytkowania pozwoliły poznać ten samochodzik
Swoją drogą nie widziałeś chyba jak wygląda blok silnika w świeżo odebranym Fordzie Rangerze

Może kiedyś uda mi się podjechać. Daj namiary do siebie.
-- 1 sierpnia 2017, 23:18 --
Witam,
Dziekuje za zainteresowanie tematem. Byłem dzisiaj w serwisie Seata. Na syczenie turbiny chłopaki wymyślili, ze moge miec zle przyklejona szybe i stad wydobywa się syk w kabinie (chcieli polewac auto woda, żeby sprawdzić uszczelki i prawidlowosc obsadzenia przedniej szyby, ale nie pozwoliłem na to, bo mam swieżo nałożoną ceramikę i wolalbym nie mieć wzorków kamienia z wody na lakierze)...Byłem załamany taka diagnoza tym bardziej, ze przy dużej predkosci i obrotach ponad 4000 obr. syczenie ustaje. Syczenie ewidetnie słyszalne jest z okolic schowka, czyli na tej wysokości gdzie zamontowane jest turbo. Przy niewielkim dodawaniu gazu i małych prędkościach syczenie jest słyszalne najbardziej. Próbowałem nagrac dźwięk usterki telefonem, ale jakość jest tragiczna. Tak w o ogóle to kierownik serwisu przyjmujący zgłoszenie, obejrzał stan mojego auta, wstukał cos w terminalu, kazal strzelić parafke i zasiąść w poczekalni. Po 40 min czekania chciałem dostać się do bagażnika po laptopa, szukam Cupry po stanowiskach i okazało się, ze wyparowala. Chłopaki urządzili sobie jazde po miescie moim autem. Spalanie na komputerze +2 l od wcześniejszego stanu. Odbierajac notke z serwisu zobaczyłem magiczny punkt, ze godze się na jazde probna moim autem, ale wczesniej nawet nie dano mi zapoznać się z warunkami serwisowania.
Z dodatkowych wad to chwile po uruchomieniu silnika słyszalny jest glośny pojedyńczy stuk. Na nieszczęście cupra trafila do serwisu po trasie i nie chciała wydac z siebie dzwieku przy mechanikach. Po wyjeździe z serwisu odpalałem Cupre 5 razy z czego przy 4 odpaleniach stuk się znowu pojawil. Z salonu w Poznaniu wypuscicili mnie z "rysa na oponie" jak się później okazało jest to poważne nacięcie opony, ale było tak zapastowane, ze sprzedawca zdefiniowal to jako "mala ryse". Na opone czekam już 2 tygodnie...kontakt jest mizerny po wydaniu przez salon auta. Kierownica jest lekko skrecona w lewo do jazdy na wprost, a po puszczeniu kiery auto sciąga delikatnie w prawo. Prosilem o skorygowanie geometrii na miejscu w dzień odbioru auta, ale powiedzieli, ze to była wina ciśnienia w oponach, a ja nie miałem już sily wracac się do nich drugi raz z autostrady. Przed wydaniem Cupry myli ja recznie, co jest teraz widoczne po ceramice...mam na myśli spora ilość mikro rys. Opona podobno została nieumyślnie nacieta przez, ktoregos z porządkowych. Zastanawiam się, żeby skierować sprawę wyżej, bo wydaje mi się, ze sprzedawca celowo ukryl pewne mankamenty auta. Z tad tez pojawila się atrakcyjna cena, która przyslonila mi oczy podczas zakupu.
