przez lamciak » 14 września 2017, 16:55
Witam, już wcześniej pytałem tutaj o problem i jeden z kolegów pomógł całkiem trafnie, że do wymiany mam zawory wydechowe. Wykosztowałem się i zawory wymienione zostały. Fura jeździła przez tydzień bez zarzutu aż tu nagle no i stąd no zowąd zaświeciła się na czerwono kontrolka od akumulatora, padło wspomaganie kierownicy i po wciśnięciu gazu nic nie szło dalej, ponowne uruchomienie nic nie dało, w ogóle nie chciał odpalić. Musiałem zepchnąć na parking i zostawić. Następnie na wieczór odpaliłem go i zapalił ale obroty na biegu jałowym latały pomiędzy 600 a 1100 i po jakiejś chwili zgasł. Następne odpalenie i na chwilę zapalił ale od razu zgasł. Kontrolka od akumulatora już ani razu nie świeciła. No na razie brak słów na ten samochód.