chyba mamy problem z braniem oleju przez samochód. Leon 1.4 TSI 122km 2013
Wstępnie warsztat powiedział że być może turbo ciągnie olej ale żeby zrobić tez analizę spalin. Co uważacie?
chyba dlatego że musimy wykluczyć błąd warsztatu (do którego w razie czego się przyznają i zwrócą nam kasę)
opis sytuacji: 2tyg temu odebraliśmy samochód z przygotowania do jazdy po zakupie. (Płyny, klima, rozrząd itd). Twierdzą że wymienili olej i zalali prawie pod max (zawiesili pod maską karteczkę z datą i rodzajem oleju)
Wczoraj czyli po 2tyg jeżdżenia (ok 550km) zapaliła się kontrolka NATYCHMIAST ZATRZYMAJ SAMOCHÓD, BRAK OLEJU. Bagnet był suchy totalnie. Finalnie wlalismy 2,5l oleju aż na bagnecie pojawiło się 2/3 między min a max.
Warsztat mówi że mało możliwe żeby zalali tylko pół oleju (bo mają swoją wewnętrzną dokumentację) no ale oczywiście ze wszyscy jesteśmy ludźmi i jeśli się okaże że to ich błąd to oddadzą nam za olej. Ale zabrali jeszcze raz na analizę i stwierdzili może coś z turbo i że moze dlatego tak wypiło olej i żeby to bardzo dokładnie sprawdzać czy teraz oleju nie będzie ubywać. Bo jak będzie ubywać to oni sugerują regeneracje turbo albo inne analizy a jeśli nie będzie ubywać to ich błąd i oddadzą $.
Dla nas (i nie tylko) wygląda to trochę tak jakby mechanik wlał pół baniaka żeby weszło w obieg i filtry, zajął się czymś innym i zapomniał dolać te drugie pół baniaka.
Zasugerowali zrobić analizę spalin na wszelki wypadek
Uwaga. Nie mamy uczucia nienawiści do warsztatu, korzystaliśmy z niego przez 9lat mając poprzedni samochód i nie mamy zarzutów.
.





